środa, 12 sierpnia 2015

Postać w trakcie gry

Tu będzie o tym, jak różni się moje traktowanie postaci na początku gry i w trakcie tejże od... z braku lepszej nazwy... podręcznikowego:
  1. Start
  2. Okolicznościowa wiedza
  3. Zalety i wady po rozpoczęciu gry

Start postaci

nie bierze się znikąd. Bohater nie jest dziełem Nicości, zatem:
  1. jeśli gracz chce wiedzę o regionie, mieście czy czym innym, ma ją, bez wliczania jej do startowych punktów wiedzy. (z puli startowej wiedzy dopiero, kiedy chce tej wiedzy dużo, więcej niż 2)
  2. może mieć taniej zaletę "Syn tej ziemi" na swoją prowincję, jeśli dużo podróżował
  3. zwykle może powiedzieć o swoim sąsiedztwie kilka faktów
  4. gracz tworzy rodzinę (lub może wetować jej tworzenie przez MG), 
  5. gracz tworzy rodzinne honryo (czy odpowiednik, lub wetuje). 

Dla klimatu

Nierzadko miałem sytuację, gdzie ktoś zastanawiał się nad ciekawą umiejętnością, by ją z żalem porzucić, bo reszta graczy brała większe kenjutsu czy Szybkiego lub Potęgę Ziemi.

Premiuję klimat. Czasem daję mu lepszy start, albo dodatkowy bonus. Jak gracz o nim pamięta w trakcie sesji, ma z tego duże plusy.

Prezent od MG 

Jednym z plusów często bywa prezent od MG. Okazjonalnie fajnie jest rozpocząć grę z "czymś ekstra". Wujem taisą w mieście gdzie toczy się akcja, nemuranai rodowym za pasem, albo chociaż ostrzem, które lada moment takim nemuranai może się stać!

Nie zawsze daję prezenty, ale patrząc po wszystkich prowadzonych sesjach: dość często.

Wygodną dla mnie sytuacją jest kiedy koncept postaci jest tak wyrazisty, że gracz wie czego chce. Wtedy najprościej jest dogadać szczegóły...

Okolicznościowa wiedza

Po kilku przygodach w Klanie Żurawia, nie zdziwcie się, jeśli dostaniecie punkty na wiedzę okolicznościową: Klan Żurawia, region np. Kyuden Doji (czy gdzie indziej się przygody działy), na konkretną rodzinę czy chociaż dworskie powieści (a może traktaty szermiercze? W końcu "Miecz"...). Może wprost dostaniecie wiedzę, bo Wasze akcje wyraźnie pokazały co Was cieszy...

Taka wiedza nie liczy się do puli wiedzy ze szkoły.





Zalety i wady po rozpoczęciu gry

można kupić, za trzykrotny koszt PD w stosunku do podanego w PP. Innymi słowy, pozbycie się Pecha (3 punkty postaci) jest możliwe tak fabularnie, jak i wykupując go za 9 PD (i opisując jak to postać dba o to, tamto, siamto ileś razy z rzędu).

MG może określić, że niektóre zalety / wady jego zdaniem nie pasują do postaci.

Wzięcie wady daje PDki, chyba, że wadę "wręcza" jako prezent, MG. Analogicznie, zyskanie np. zalety Sojusznik (wręczonej przez MG) nie oznacza straty PDków.

Martwe Ziemie - co potrzeba? Od czego zaczynać?

Każdą kampanię od czegoś trzeba zacząć. W tej konkretnie, zaczniemy od... tego, co opisałem poniżej. A possè łączymy sprawą długu Waszego wierzyciela, Izajasza Rotberga, bogatego bankiera, który - niczym Lannister - zawsze płaci swoje długi i wymaga, by jemu długi płacono. Zlecenie Rotberga jest Waszą ostatnią szansą! Miejsce akcji: Pensylwania. Czas: dzień Boży, a zatem niedziela, 28 czerwca 1863.

A teraz!

Na sesję przynieść

Sztony pokerowe. Liczę na Bohomaza, będę miał zapas choć mało sztonowy, dodam od razu.

Kości: k4, k6, k8, k10, k12, k20. Mam, wezmę.

Karty:

Przed sesją czytać

Jeśli cokolwiek, to tylko z Core Rulebook, czyli zwykłej podstawki. Materiały oznaczone jako teryrorium possè, ziemię niczyją i szeryfa pozostawić w spokoju i nie ziorać. :-P

Można czytać też o Ameryce podczas wojny secesyjnej i w okolicach. Albo jakieś westerny, też są OK. :-)

Można też oglądać. Np mapę:


Realia

Posłużę się niemal dokładnym cytatem z Gramela:

W przypadku Deadlands mamy do czynienia z historią alternatywną. Jest koniec wieku XIX i Wojna Secesyjna nadal trwa. Unia nie odniosła zwycięstwa nad wojskami Konfederacji. Stało się tak, ponieważ w roku 1863, kiedy miała miejsce kluczowa bitwa pod Gettysburgiem, coś poszło nie tak... Podobno polegli żołnierze zaczęli wracać do życia jako nieumarli i atakowali każdego, bez względu na barwy.

Najcenniejsze surowce to złoto i upioryt, ale także bawoły. :-) Są ziemie Indian, Północne Stany (Unia), Skonfederowane Stany (Południe), ziemie innych Indian oraz strefa wojny i stany neutralne (nie opowiedziały się ani za Północą ani za Południem).

Nowe opowieści

Chciałbym, by każdy z Was wymyślił sobie krótki opis i trzy zdania o swojej postaci. Przykłady:

  • Narwany rewolwerowiec mający słabość do kobiet. Joe to jeszcze dzieciak, choć celnie i szybko strzela, to niewiele wie. Ruszył w świat bo w pojedynku o kobitkę śmiertelnie postrzelił syna lokalnego ranczera i trza było szybko zmienić imię i okolicę, nawet mimo tego, że to była samoobrona.
  • Pokerzysta, marzący o wielkim turnieju. Czwarte dziecko uznanego lekarza na wybrzeżu, James zdobył swój obecny (niewielki) kapitał w wyniku spadku, niestety nie starcza to na długo. Ojcowską praktykę dzielą miedzy siebie dwaj starsi bracia (kto zresztą chce być lekarzem ludzi, którzy wymyślają sobie choroby), siostrę trza wydać za mąż, niewiele zostało. Poza tym... ułożone życie jest dla tych, którzy lubią nudę i przewidywalne układy. Pozostali muszą wyjechać na Dziwny Zachód i życie sobie ułożyć... albo wyblefować.

Innymi słowy, chcę koncept, czemu toto idzie na szlak, co jest jego siłą (rewolwerowiec kobieciarz, pokerzysta potrafiący dorobić jako lekarz), plusem jest jeśli będzie jakaś zawada zasygnalizowana (narwany / ma wroga, nie znosi nudy / nie ma wiele kasy) no i przyda się imię (nazwisko czasem też).

Jak się ktoś jeszcze zdecyduje skąd pochodzi, np. patrząc na mapę ciut wyżej, to będzie plusik.

Podczas sesji

Opowiem o frakcjach. O świecie opowiem o tyle o ile - jest długotrwała wojna północ - południe, dwu prezydentów, są Indianie, kowboje, żołnierze, zwykli mieszkańcy neutralnych stanów, wyścigi kolejowe kto pierwszy położy tory od oceanu do oceanu, szaleni naukowcy, szamani, kulty (znane, jak Mormoni) i nieznane jak... Purpurowa Dłoń, Wasi główni antagoniści na początek.

Rozlosujemy i rozpiszemy postacie. Z i na kartach.

Pociągniemy sztony. By wiedzieć jak bardzo los Wam nie sprzyja.

Niewykluczam prezentów od Szeryfa. Ale może jaja sobie z Was robię, amigos.

MOŻE nawet zagramy?

Tworzenie postaci w punktach

  1. Gracz ma koncept i wie kim chce grać.
  2. Ciągniemy karty
  3. Rozdzielamy karty po atrybutach, odrzucając najsłabsze.
  4. Rozdajemy punkty na umiejętności
  5. Zawady i Przewagi
  6. Koń, tomahawk, spluwa i inne bolasy

Spływające Borsuki

I. Po dramatycznej walce owocującej uratowaniem choć części flisaków, Sami i Hotaru czynią finalne przygotowania do spływu w stronę Miasta Portowego. Równocześnie (przypominają sobie i) rozmawiają ze swoimi wasalami, podkreślając, że wbrew pozorom dostrzegają ich oddanie, poświęcenie (i cierpliwość). 

II. Spływ, poza nielicznymi wyjątkami, przebiega spokojnie. Nieopodal Miasta Portowego Taigen i Shin Yao czynią zwiad i próbują nawiązać kontakt z obrońcami miasta, co owocuje ujawnieniem bogactwa miejscowej fauny. 

III. Nikutai Ichiro "Wydra" Tsukiko, (zbytnio) zadowolona z siebie, sugeruje (z wrodzoną subtelnością) rychłe dobicie do spalonego portu. Nasi dzielni bohaterowie dowiadują się, że zmrok zapada szybciej w tej części Doliny i lubią towarzyszyć mu strzały. Dużo strzał. 

IV. Nowostare postaci: Tygrys (Shinmaru), toshireikan (Szept), Bardzo Ważny Ichiro: Isuto, z rodu spichlerzystów. Klub narzeczonych Hotaru odzyskuje pierwszego członka. 

V. Wsparcie obrońców Miasta Portowego przy desancie, anihilacja (nie)celowa niektórych tratw. 

VI. Tajemnicza postać (maho) na skraju lasu, chce czegoś, co ma Hotaru, tak bardzo, że skłonna jest odstąpić od oblężenia. Ultimatum czasowe: świt. 

VII. Atrakcje na rzecze: kładki, mgła a nad miastem ognisty, oślepiający ptak. 

VIII. "Gorące" powitanie Samiego przez jednego z jego (licznych) wrogów - Ichiro Otago Kamamurę, dowódcę Bramy Portowej i "fana" Ichiro "Szpotawej Stopy" Ippo. Hotaru taka mała, a taka dostrzegana, w przeciwieństwie do Samiego. 

IX. Miasto Portowe miastem dziecięcych posłańców o dobrej pamięci i szybkiej mowie. 

X. Szturm na Bramę Portową z bonusem dla Sami Team w postaci ogra (i koniec końców jego głowy). 

XI. Bonus dla obu drużyn w postaci W Ciul i Jeszcze Trochę* Białych Masek. 

CDN...

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Tworzenie postaci

Tworzenie postaci doczekało się u mnie kilku zmian.

Wiedza

Wiedza jest traktowana po macoszemu tak w L5K jak i gdzie indziej. To zrozumiałe. Ciężko dobrze rozpisać wiedzę, chyba, że się stawia to jako założenie. Wiedza dla MG jest dwojaka: ta, którą gracze mają dostać, bo przygoda nie ruszy z miejsca, albo ta, którą mają zdobyć, bo takie jest ich wyzwanie. Przy tym dobre zaplanowanie jaką wiedzę postać powinna posiadać proste nie jest. A jeszcze rozwój tego!

U mnie wygląda to tak:

  1. postać na starcie ma 5/3 punktów wiedzy, zależnie od tego czy to wielki czy mniejszy klan
  2. jeśli miała w pakiecie umiejętności szkolnych wiedzę to ma dwie drogi:
    1. może ją wliczyć do puli 5 punktów startowych i dobrać inną szkolną umiejkę
    2. może ją zostawić i mieć większą pulę punktów startowych wiedzy
  3. silnie zalecam branie wiedzy o własnym klanie
  4. dodatkowe punkty wiedzy zdobywa się z rangą
 Najczęstsze wiedze: klanowe, bushido, mnisi, przodkowie, mity i legendy, shugenja, heimini, półświatek.

Tabelki dziedzictwa

Wg kanonu: każdy rzut kosztuje tyle, ile dana Droga mówi, że kosztuje. Czasem można zaryzykować, częściej płaci się punktem postaci za rzut. Nigdy nie rzuca się więcej niż trzy razy.

Tabelki są ryzykowne. Potrafią wywrócić na nice koncept postaci (o, mój ubogi samuraj ma krewnych cesarskich, ziemię dającą 50 koku rocznie i jest karo swego pana? albo: o, jestem roninem, którego klan ściga?)

Czasem mają też rzuty, które nie pasują.

Zatem, jak gracz sobie życzy, może wykonać 2 lub 3 komplety rzutów na tabelki i potem rozmawiamy. Czasem od razu się wybiera, czasem ja mówię, że jak wybierasz zestaw X to ode mnie dostajesz coś extra (czasem na plus, czasem na minus). Rzuty czyniące z postaci taisę, hatamoto i kogoś jeszcze będą najpewniej rozłożone na rodzinę postaci, zwłaszcza, jeśli miałoby to wprowadzić silne nierówności wśród postaci, analogicznie tragiczna przeszłość rodu, klątwa i wyrok banicji - też pewnie zostaną rozłożone na rodzinę postaci.

Znając już co nieco tabelki dziedzictwa klanu, czasem proponuję graczowi, by rzucał na inny klan (bo jego własny ma smutne). Najmocniejsze rzeczy można wyrzucić u Jednorożca i Kraba. Niezłe u Smoka. Dużo Chwały i Honoru u Żurawia, także niezłe stanowiska (u Smoka też). Skorpion i Feniks są najdziwniejsze. Roninowe tabelki też mają niezłe rzeczy, mają najwięcej rzeczy ciekawych i klimatycznych. Takich naprawdę 'roninowatych'.









Coś dla klimatu

Nie raz pomija się ciekawą i klimatyczną umiejętność czy zaletę, bo trza wziąć wyższe kenjutsu, albo obronę, albo co tam jeszcze. U mnie takie coś można dostać za darmo (jak ujmie mnie pomysł gracza) albo za pół ceny. Kredyt może być wycofany, jeśli nie będzie używany, ale jeśli będzie... PDki polecą.


Umiejętności

Pułapy startowe to +2 od tego, z czym zaczynałeś. Rzutami na tabelki można sobie podbić umiejki do maksymalnie 4, zatem można zacząć z umiejką na 6. Każdemu, kto tak ma, mówię wprost: będziesz jednym z najlepszych w Rokuganie w tej umiejętności. Dla niektórych to jest właśnie to. Dla innych niekoniecznie.

Startowym samurajom zalecam:
  1. Obronę - pełna obrona ratuje życia
  2. Wysportowanie - u mnie jest to istotna umiejka
  3. Etykietę - ratuje życie jak obrona albo i lepiej
  4. Szczerość - spróbuj rozmawiać bez tego...
  5. Heraldykę - identyfikacja wróg/swój jest istotna, poza tym to dużo daje ekstra
Zależnie czego z tego jeszcze nie mają. Zmiany w umiejkach są opisane w dalszej części cyklu.

Wady, zalety

Nie przepuszczam kombosów. Niebezpieczna piękność błogosławiona przez Benten, czy Potęga Ziemi i Daidoji Masahigi... nie. Chyba, że ktoś ma naprawdę dobry na to pomysł.

Jak bierzesz wadę za dużo punktów, to mówię, że to wykorzystam.

Zły Los jest u mnie za 3, od zawsze. Moja pierwsza postać wyrzuciła 6 10tek - dla niezorientowanych, Zły Los każe rzucić 1k10. Rzut 10 oznacza, że rzucasz 2 razy (w zamian za ten rzut).
Pierwsze trzy rzuty zniosłem jak mężczyzna, tylko zacinając bardziej usta, potem zacząłem skamleć, bo moja postać miała: długi, kiepski ekwipunek, dziwne znamię, fobię na powszechną substancję, kogoś, kto chciał zrobić dla siebie miejsce w jej życiu siłą i tak naprawdę całą tabelę złego losu. Za 1 punkt.

Razem z ówczesnym MG podbiliśmy do 3 i tak zostało odtąd.

Jasny Umysł bo fajna zaleta? Nie.
Litościwy jestem, tylko odciąłem mu kończynę czy ciąłem go w oczy? Nie.
Zmysł bojowy czy jak tam tłumaczyli Combat Reflexes? NIE. NIGDY więcej.

Nemesis dla osób ze szkół wymagających pustki ma wyższy koszt.

Istnieje u mnie zaleta Dobra reputacja, lustrzane odbicie wady Zła reputacja.

Istnieje kilku przodków dodatkowych, można sobie przodków wymyślić.

Wady i zalety można nabywać w trakcie gry, o czym później.

Domowe reguły - spis treści

Prędzej czy później dobrze jest spisać własne zasady, by o nich nie zapomnieć. Zatem, o tym tu będzie.

W L5K 1ED zrobiłem - podobnie jak Morf - kilka poprawek. I o tych poprawkach postaram się napisać. W sumie, to z pamięci mogę wrzucić następujące rzeczy:

Tworzenie postaci

  1. Wiedza
  2. Tabelki dziedzictwa
  3. Coś dla klimatu
  4. Umiejętności
  5. Wady, zalety
Więcej o tworzeniu postaci...

ZMIANY W SZKOŁACH:

- startowy honor - zmiany w szkole Shiba
- zmiany w szkole Mirumoto
- zmiany w szkole Ikoma
- zmiany w szkole Moto
- uznana szkoła Mirumoto mistrzów miecza
- nieuznane są oczy orła w Klanie Sokoła, :P i nie tylko ze względu na głupią nazwę
- zmiany w szkole bushi Borsuka
- powstaje szkoła tsuchikai Borsuka
- szkoła oszczepników, obrońców oraz górskiego legionu zostają uznane.
itp.

Shugenja

  1. Idea przewodnia szkoły
  2. Czary
  3. Rytuały
  4. Ograniczenia
  5. Tak naprawdę

Testowanie

  1. Brak umiejętności
  2. Maksymalnie kości...
  3. Umiejętności a cechy - za Morfem głównie
  4. Medytacja
  5. Obrona
  6. Refleks 
  7. Tzw. "dodatkowe" umiejętności - czyli te z Dróg klanowych.
Więcej szczegółów dotyczących testów... (w trakcie powstawania).

Gra i rozwój postaci

  1. Start
  2. Okolicznościowa wiedza
  3. Zalety i wady po rozpoczęciu gry
Więcej o grze i rozwoju postaci w trakcie...



Dodam resztę, jak sobie przypomnę. Jak opiszę szczegóły każdej z sekcji, dodam linki.

niedziela, 9 sierpnia 2015

Dziękuję Ci Morfie!

Dawno, dawno temu, kiedy Legenda ukazała światu drugą edycję, przeżyłem załamanie. Czytałem te podręczniki i czytałem i nijak mi to się nie składało na cokolwiek.

Pani Amaterasu popełnia jigai? Pan Onnotangu ma skopaną dupę w pojedynku przez tę furiatkę Hitomi? Ciemność, widzę ciemność, wszędzie jacyś doradcy źle doradzają, bo ciemność widzą? Wojna wszystkich z wszystkimi? Ludzie stają się nadrzędnymi fortunami, nową parą bóstw najwyższych? Wszyscy Akodo to teraz ronini, a Matsu Tsuko radośnie wyrzyna w pień tych, co się nie wyparli nazwiska a nie są cynicznymi skur...lami bo Toturi dla niej nie był buńczucznym i matsuowatym Arasou?

No ja Was proszę.

I wtedy, gdzieś na Polterze, odezwał się Morf w wątku dyskusyjnym na ten temat.

I to było dobre, bo pisał wszystko to, co mi chodziło po głowie. Że wywraca na nice, że w proch obraca itp. I - co najważniejsze - że tak jak ja, zostaje przy pierwszej edycji.

To było super, ale miało jeden minus.

Pierwsza edycja miała skrewioną mechanę. Nie jakoś strasznie (tabela), ale do idealnego systemu było daleko.

I Morf ten problem pięknie zaadresował. O, tu: http://l5kwm.republika.pl/zmiany.htm

I przez te wszystkie lata odkąd pierwszy raz trafiłem na jego stronę, nie napisałem mu kurna laurki. Bo wykorzystałem kilka jego rozwiązań nie raz i nie dwa.

Zatem: dziękuję Ci, Morfie!

A dla czytających, sio, czytać tu więcej: http://l5kwm.republika.pl

Szkoły Borsuka: bushi Ichiro

Borsuk to jeden z bardziej militarnych klanów w Cesarstwie.

  1. Siła to ich ulubiona cnota
  2. Nie w smak im shugenja w ogóle, do tego stopnia, że jak ktoś nawet ma talent, to i tak wybiera drogę bushi.
  3. Ich celem istnienia jest obrona Cesarstwa przed nieprzyjaciółmi mogącymi wkroczyć do Cesarstwa Drogą Żalu.

Nie dziwota zatem, że mają szkołę bushi. Natomiast... żal trochę jak patrzy się na ich techniki.

Oryginalne techniki bushi Ichiro

Wg pierwszej edycji, Ichiro, najstarszy pomniejszy klan w całym Cesarstwie, mają zaledwie trzy techniki. Millenium lat istnienia i tyle? Hmmm. Żeby przynajmniej te techniki były mocne! Oto one:

  1. Oddaj uderzenie: Ichiro bushi rzuca na Inicjatywę pierwszy, może obniżyć wynik rzutu do 1, by tyle samo punktów dodać do wszystkich rzutów na trafienie przeciwnika.
  2. Nie uznaję porażki: każdy rzut na Siłę można przerzucić, lecz wynik drugiego rzutu musi zostać zaakceptowany.
  3. Niszczycielski cios: zbroja przeciwnika się nie liczy.
Dwa ataki? Nie ma. Przerzut na siłę nie obejmuje obrażeń (one nie są rzutem na siłę, nie są rzutem na cechę; nie można na nie wydać punktu Pustki). Trzecia technika to coś, co Daidoji robią jeszcze lepiej (pancerz przeciwko przeciwnikowi), lub Akodo, z ich "trafiam gdzie chcę".

Cóż. Jest, co jest.

Przerobione techniki

  1. Bez zmian.
  2. Trafienie w zbroję to trafienie (pancerz się nie liczy). Przy użyciu pierwszej techniki, w następnej rundzie ma się dodatkową kość do obrażeń.
  3. 2 ataki. Dodaje Siłę do obrażeń.
  4. Silne ramię, celny rzut: nage-yari rzuca się na Siłę, nie Refleks. Ranga x dziennie można przerzucić rzut na siłę, drugi rezultat musi zostać zaakceptowany. Wybieram ciężką broń: odtąd mam na nią podbicie darmowe. Przy następnej randze wybór ponawiam (moge wybrać tę samą lub inną broń, efekty mogą się kumulować).
  5. Punkt Pustki: podstaw zapasy w miejsce innej umiejki (tymczasowa technika).

Sprawdzamy jak działają.