Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 marca 2013

Rozdział 10. Finał.

Pod górą.

Radosne spotkanie?

Wspinaczka pod górę.

Zasadzka w kosodrzewinie - dziryty vs strzały. Odpada Naho. Są ranni. Fantastyczne zgranie Ginko i Mitsunariego. Świetne rzuty Hotaru, niezłe Samiego i Tai Linga.

Biegomarsz pod górę po walce
Odpada Ginko (Mitsunari ją ogłusza)
Gunso z tyłu

Dalsza podbieżka - odpada przepatrywacz Mitsunari.

Postój na ścieżce - zagłębienie - szepty Tai Linga, pęknięcia Hotaru, "Ichiro Sami! Czekam!"

Komin
Hotaru i Mitsunari - baka, lina, piszczałka - zamiana!
Wspinaczka Samiego - krzak, wąż, ochrona duchów?

Hotaru - ptaki,
Hotaru patrz! Teraz, patrz! - lawina - dzwoniąca ciszą "ostrzeż"

Wspinaczka Tai Linga - pomoc Mitsunariego
Rozmowa przy kominie - na drugą stronę - skądś musieli zrzucić węża

Niesamowity bieg Hotaru
Serpentyny, nawis, okrzyk, wrzask ziemi, lawina, ucieczka przed górą, krzaki i żwirowisko, co może nage-yari, bezwładność i upadek

Ścieżka we mgle - relaks dla Samiego, tortura dla Tai Linga - szepty!
Jak Mitsunari prowadzi, Tai Ling - wybuch, Sami - trzęsienie / lawina
Dalsza droga we mgle
Rozmowa dwu chłopów o bushi Ichiro - jak wygląda świat z perspektywy maho?
Skok przez pło... sidła, na płot -> Jak nie spaść? -> Mitsunari i Tai Ling na odsiecz!

Pobudka Hotaru - odsiecz Bao Yu - swobodny upadek - długa podróż w górę - Bao Yu "dołączy później"

Święty mecz Samiego (znam Wasz pierwszy ruch) i honorowy remis - nie można wygrać z karmą/kami

Wśród skał, rzadkich drzew - pod górę, Mitsunari znów zwiadowca
 

Mitsunari daje znaki - sprint Tai Linga, równomiernie wolny bieg Samiego, biegomarsz Hotaru, gunso i Kyojiego
Mitsunari ściąga na się Białe Maski, czyli jak dobrze wykorzystać pięć rzutów przeciw ponad 20 wrogom
Tai Ling: Lina, nage-yari, żwirowisko, wspinaczka na klif
Sami: Nage-yari dla kompana, dobić ranione Białe Maski, wolna ścieżka


KOTLINKA

       
Szarża gunso, szarża bosostopych na sumokę, "Ani drgnij",
Ichiro-san nie jest z nami, biała postać
Walka w grupach: Gunso i tłum; Kyoji, Hotaru i tłum,

Sami i Tai-Ling kładą Ashigaru
Upadek gunso

Upadek Samiego
Upadek Tai Linga

Błogosławiony pan Minoru
Masz jeszcze jednego przeciwnika - małą dziewczynkę

Co może dokonać małe nage-yari
Ranny Kyoji. Towarzysze? Biała postać!

Mały pawilon - Sami robi drzwi - beczki krwi - krwawy dym
Postać u sufitu - jak sięgnąć - podsadź mnie - rzucam dzirytem
Beczki za drzwi - Łza Ebisu - cięcia - bez kropli nawet krwi
Krwawa mgła - lina - 'pieprzony balonik'
Hotaru szuka gdzie indziej
Chłodna dłoń, zaśnij
Rozmowa kobiety z Ichiro Mako Tai Ling - Chrońcie przedmiot przed nimi, biegnij, Moja lojalność wobec Ichiro nigdy nie zawiodła.
Dwu widocznych, trzeci ukryty - spektakularna ucieczka ryzykanta przed Hotaru, a potem jeszcze przed Samim.

Rozdział 9. Tai Lingowy.

W wiosce z wieściami

Relacja pana Minoru

Gunso, ex-Mako i jego dwu nikutai.

Marsz przez las - Walka o świątynię!

---

Tai Ling przekonał gunso Pierwszej Wioski do użyczenia swego oddziału. To okazało się kluczowe w dalszych przygodach.

Gościnnie Hotaru i Sami zostali odpowienio: nikutai Renką oraz gunso Ichiro z rodu, co kiedyś do rodu Mako należał. I sprawili się zacnie. :-)

Rozdział 8. Sekrety, sny i zasadzki.

Bieg przez czerń nocy. Godzina Fu-Lenga i majaki.

Czarny sekret Tomigaoki.

Świt. Postój. Zmęczenie. Kąpiel na zmianę, Hotaru się oczyszcza. Kto i jak się ma. Pierwszy rzut oka na Gniew Oni w jako takiej krasie. Szczyt ginie w chmurach!

Sen Mitsunariego i jego  rozmowa z Samim.

Bao Yu-san, kogo mi przypominasz? Wiadomość dla brata.

Śniadanie. Wymarsz przed Panią Słońce.

Rozbicie szyku na dwie części. Sami i Hotaru są chronieni?

Spostrzegawczy Mitsunari - piszczałka. Zasadzka!

Ginko i oszczepy z drzew. Jak strzela Ichiro Machi.

Jedno perfekcyjne użycie włóczni przez Goemona.

Bao Yu, Machi i niedźwiedź.

Odsiecz reszty oddziału. Naho i jelenie. Machi i lisy. Hisaki i Ginko i wilki.

Kyoji, Mitsunari, Tomigaoka i drugi niedźwiedź.

Gunso, Hotaru i Sami wkraczają do akcji!
Sami atakuje toporem!
Hotaru pomaga Bao Yu wyjść spod ubitego niedźwiedzia.
Rzut nożem i atak gunso i końcówka Kyojiego - niedźwiedź pada.
Szarża łosi - na drzewa! - czy Kyoji zdąży? brawurowa akcja dwu zapaśników... Sami spada pod kopyta łosi!

Nieoczekiwany wynik - gniew gunso i... Hotaru?

Nastawianie ręki może boleć!


Bilans zasadzki:
konający Tomigaoka, ciężko ranny Goemon, poraniony Machi, przegryziona łydka Hisakiego.

Drzewne fortyfikacje. Ranni zostają. Reszta idzie dalej.

Rozdział 7. Szczęśliwy! Urok na drodze. Wyzwanie kami!

Sami-san nie zostaje ranny po raz pierwszy od początku całej przygody! No... drugi. Ale to i tak przerwanie długiej złej passy.

Dopinanie zbroi. Ostatnie chwile przed marszem.

Marszobieg. Ginko i Hotaru - lewa flanka. Mitsunari - prawa. Do wzgórza! Oszczędzanie sił. Dlaczego zwiad ma gorzej. Sami próbuje złapać chwile snu.

Na wzgórze! Sny na jawie Samiego - “obcy mają klucz”? Hotaru ledwo nadąża, ale biegnie równomiernie, w miarę cicho... i zupełnie nie rozglądając się.

Raport dla gunso. Hotaru: las spokojny. Ginko: mało zwierząt, wroga nie ma. Mitsunari: nie ma wroga, nie ma zwierząt, znikli drapieżcy, cholera wie gdzie, sprawdzał leża, ślady wskazują, że zwierzęta zniknęły niedawno. Wróg nadszedł od zachodu, lub południowego zachodu. Są tam stare kopalnie i Chatka Ech - skansen, sprzed wielu pokoleń. Domek zbudowany dla żony wasala dawnego daimyo rodu Ichiro, który ponoć tam ją uwiódł i wedle podłych oszczerstw, zapoczątkował bękarcką linię rodu...

Hotaru opowiada o uzdrowicielu. Goemon: urok na drodze!

Biegomarsz! Dobra pogoda. Noc się pogłębia. Cisza. Spokój. Do drogi! Znalezisko Goemona - asysta płatnerza.

Gunso, Naho, Sami i Machi - jak wygląda urok? Noże?

Samowolka Ginko, niespodzianka Hotaru. Przynajmniej dwie Białe Maski!! Niemal udany strategiczny odwrót zakończony... na plecach. Jak kama - pierwsze ocalenie! Pierwszy wróg tej nocy powalony! Cios w oczy... przechwycony młotem - odsiecz Bao Yu! Drugi wróg!

Skarcona Ginko. Powrót do oddziału. Wymiana opowieści, plan gunso, amulety od karo... przebijamy się!

Kilka celnych słów zachęty - bieg do drogi - glify - jak przechodzimy!

Fetor Masek a maść Kyojiego. Gunso i Machi wartują!

Grupa Hotaru wyrusza - przejście przez urok - kogo wybrać, kogo zostawić - trudna decyzja - poświęć siebie, ocalisz ich - “oszustka!”, czyli jak przestał istnieć amulet pana Minoru.

Odsuńcie się! - Przechodźcie pojedyńczo - muszę odpocząć - rozmowa z Ginko - odreagowywanie Hotaru :-)

Sami przeprowadza swoich - żar, precz Wrono! płomienie - to sztuczki, plwam na to - druga tura - kansei są zbyt silne! wyzwanie zapaśnika... “Gniew Oni jest lekki w porównaniu z naszym! Rozpoznasz naszego zapaśnika.”

Przejście gunso i Machiego.

* * *

W dawnej świątyni Ebisu-kami, Białe Maski znajdują ciała w pokoiku opata. Jednak szybko okazuje się, że jedno z “ciał” ma się bardzo dobrze. Zapaśnik kansei wyrusza na mecz na Gniewie Oni.

Rozdział 6. Wesoła kompania gunso Wachizuki

Narada “co dalej”? Machi zna ścieżki do góry! Potrzeba wojska! Tai Ling znów na ochotnika do szybkiej wyprawy!

Hotaru: a księga opatów?

Rozstanie.

Miękka grobla. Narada na drodze. Gdzie iść? Pies a  Białe Maski. Znaki zostawimy na wzgórzu.

W las. Zbroje. Jak i z iloma walczył Ichiro Machi? Rytuał oczyszczenia. Cienie w krzakach! Kto idzie?

Spotkanie z oddziałem Ichiro Wachizuka-gunso. Hisaki-sempai. Kyoji-sumoka. Drobna Ginko, “karzeł jak ja”. Milczący Mitsunari.

Przyjacielskie starcie sumo i honorowy remis.

Zwiad i plotki dwu kobitek. Gunso, płatnerz, nikutai Bao Yu, Goemon, Naho. Raport Hotaru.

Raport Samiego i  uzupełnienie Machi na temat Białych Masek.

Opowieść gunso o wiosce w Dolinie Północnej, demonie znikającym w cieniu, śmierci Ushio i Tora-nikutai, lawinie i buntownikach.

Opowieść Kyojiego o szarży Bao Yu. Płatnerz poprawia zbroje. Kapral ocenia nowych. Hotaru - tyły. Sami - randori. Dwa policzki. Szkarłatna nikutai. Opanowany Sami. Trzy honorowe remisy.

Gunso i finał widowiska, reakcje.

Narada Samiego i Hotaru. Co powiedzieć? Ach, brak Tai Linga! Karo prosi o dyskrecję! Pen-an-gol-an Ginko? Pewne osoby nie są tymi, za kogo się podają, to jedynie próba zasiania zamętu!

Rozmowa z gunso, czyli sekret za sekret. O oddziale i o sytuacji.

Wachizuka łączy kawałki układanki! Wynik - natychmiastowy wymarsz! Hisaki - nowym nikutai! Ważą się losy Klanu Borsuka! Biegiem marsz na Gniew Oni!

sobota, 23 lutego 2013

Rozdział 5. Świątynia Ebisu-kami. Ichiro Machi, Białe Maski

Chwila oddechu nie-zduszonym gardłem...
Drobne naprawy w świątyni, skąd Sami zna ciesielkę?
Nie ma jedzenia, nie ma mnichów, nie ma prawie nic!
“Kłopoty w lesie” woła zajadający się onigiri Kazuo -  OMAE! - Hotaru idzie na zwiady!
Dobry Borsuk i zły Borsuk czyli rozmowa z niemową (z drobną wzmianką o ciałach).
Liczenie do dziewiętnastu, modlitwy za zmarłych i przenoszenie ciała zapaśnika.
W lesie cicho. Wilków ślad... maska?
Szybkie i krótkie starcie, szybsza i dłuższa ucieczka!
Gdzie jest niemowa? Hotaru jest ranna! Sami na most! Tai Ling otwiera bramę!
W oczekiwaniu na pościg - pojawia się samotny bushi.
Rany i szczęście Hotaru - Ichiro Machi - Tai Ling gasi pragnienie.
Przesyłka od Minoru-sama - zmiana warty - udoskonalenie bramy - kim jest i co można mu powiedzieć?
Świergot lelka - otaczają nas! - nie ma prawie nic, ale może jest kamień? Szukamy! - Machi kupuje czas idąc rozpoznać wroga!
Kazuo - przemytnik! Schowek w kwaterach opata, schowek pod posągiem - księga opatów, Łza Ebisu i bukłak.
Maska wśród drzew - ruch ptaków - zamykają okrążenie - co z Machi-sama? - Pochodnie, zwijamy się stąd!
Krzyk Kazuo - twarz za oknem - Sami widzi wroga - Do mnie! - nikt nie przybywa.
Przebity nie znaczy martwy! Źle z Samim! Odsiecz towarzyszy, Sami wyrywa się z chwytu. Pięć cięć, wciąż się rusza! Świergot lelka - DOZO! - wiejcie, to nie ludzie! - Thank you Captain Obvious! Dwu dojdzie Wam strumieniem!
Natchniony cios szermierza Ichiro - Mako Tai Ling pokazuje klasę i opanowanie!
Napływ wrogów! Krzyk Kazuo - ranny Sami wspaniale rzuca oszczepem!
Samotna walka Ichiro Machi na drodze. Nawała wrogów. Hotaru “korkuje” wejście włócznią - i trójką wrogów! Tai Ling zdziera maskę!
Wyłamywanie bramy! Czas uciekać! Którędy? Wszędzie wrogowie!
Poza świątynią - w maskę! w nogi! - kilkadziesiąt kroków później pościg się kończy.

Rozdział 4. Wejście do świątyni Ebisu-kami

Wymarsz pod bronią, lecz bez narzędzi czy jedzenia.
Droga przez las - Kazuo tropi.
Punkt obserwacyjny na wzgórzu - nieoczekiwanie - pusty.
Rzut oka na amulety (bez płatka!), rzut oka na świątynkę.
Głód i pragnienie.
Jak wejść? Hotaru - drzewo i woda. Sami - skrawek lasu od pól.
Tai Ling - strasznie cicho w świątyni.
Głupi, głupi kundel...
Hotaru - pod murem, pod prąd - płótno żaglowe - dziwny zwój.
Sami i Tai Ling pokonują płot. Rekonesans od frontu.
Zapaśnik jakich mało, umierający starzec...
… i pływające jak ryba, ale i tak przytopione przez Hotaru dziecko-niemowa, które nadal jednak gryźć potrafi.
Tytaniczne zmagania z dziurą w ścianie, podłodze, oraz niemal zaduszonym zwycięzcą turnieju Shiro Ichiro! Dopiero trzy cięcia (i jedno pudło) nieatakowanego Tai Linga kończą sprawę.

Rozdział 3. Gospoda w Pierwszej Wiosce

  • Wspomnienie rozmowy z karo. Jadeitowe wisiory.
  • Słów parę o Dolinie Południowej. Mapa.
  • Narada w łaźni.
  • Kroki na górze? Bushi?
  • Uprzejmie wyjaśniona historia z pokojem - Hotaru.
  • Uprzejmie wyjaśniona historia z pokojem - Minoru.
  • Spotkanie ze stryjem, droga do kapliczki...
  • Uprzejmie wyjaśniona historia z pokojem - Sami.
  • Uprzejmie wyjaśniona historia z pokojem - Tai Ling - Finał.
  • Rozmowa z ashigaru.
  • Przygotowania do wyjazdu.

Rozdział 2. Po starciu. Trop wroga?

Zamek po starciach. Pożary. Wstrząs. Martwi, senność. Rozkazy, krzątanina, ciała. Wiele ciał.

Dokąd my to... a tak. Do więzienia.

Karo wzywa!

Nikomu nawet słówka! - Pieczęć Dziesiątego Syna - Głowa rodu Mako żyje! - Świątynia Ebisu - oficjalnie? Tylko pożar - wspaniałe dokumenty i tajemnica zobowiązuje - szybko trza wyruszyć!

Zbroje (zwiadowcy), konie (Rin, Stróż) i lekcje jeździectwa.

Czy nie mieliśmy wziąć kogoś jeszcze? Wrócę się po shugenja!

Zalęknieni chłopi - czy to był tylko pożar?
Dwu gniewnych bushi - idących w przeciwną stronę
Rozgarnięty chłop z przygranicznej wioski (widzieliśmy obcych panie)

Przygraniczny posterunek, południowcy po raz pierwszy - wspomnienie zacnej herbaciarni Kwiat Lotosu - papiery podróżne a papiery od karo

Tai Ling na zawołanie - niespodzianka Samiego - Pojawia się pan Minoru

Jak mocno kąsa giez i co to ma wspólnego z przejściem przez granicę

Przejście przez przełęcz. Do Pierwszej Wioski - i jak kondycja?

Dwu strażników - wiele koku - mało opłacalne zakłady.

Sami spaceruje za... ze stryjem. - Cicha wioska. - Obrona, bez psów.  

Hotaru i Tai Ling trafiają do gospody.

Chłopi z Pierwszej Wioski dobrze “służą”.

Rozmowa w łaźni - Pij, Kazuo! - skąd samuraje mają krowy? - Skąd chłopi mają długi? - Starzy w las. - Guntai w wiosce. - Co robimy?

Rozdział 1. Wróg w Shiro Ichiro

Nie jest dobrze. Sny wróciły. Po wydarzeniach w Dolinie Sami nie sądził, że to nastąpi. Ani, że tak intensywnie. Tym razem jednak jest szczęście w nieszczęściu.

Nie jest jedyny.

W dniu wyprawy gunso odwołał Samiego i wysłał go do więzienia, by przesłuchał dwójkę innych bushi.

* * *

Nie jest dobrze. Sny wpędzają w tarapaty Hotaru, podminowują jej pewność siebie, doprowadzają do stanu, w którym dziewczyna boi się zasnąć by nie śnić. Prześladują ją wizje trzęsień ziemi, męczą ją sny, gdzie jej akcje doprowadzają do ruiny rzeczy, które nie powinny nigdy runąć. Rzut kamykiem w mur niszczy całą ścianę Shiro Ichiro. Dotknięcie rysy niszczy ścianę domu. Krzyk w dolinie echem niszczy stary posąg.

W końcu wpadka - podczas treningu, Hotaru widzi jak od uderzenia młotem sensei, rysy zaczynają pokrywać podłogę i nawet ściany dojo! Krzykiem “trzęsienie ziemi” dziewczyna wywołuje pospieszną ewakuację... która okazuje się kompletnie niepotrzebna. Yuzuha-sensei kryje dziewczynę przed złością pozostałych uczniów, mówiąc, że ona też czuła wstrząs. Hotaru jest zdewastowana, a sensei bez trudu wydobywa z niej całą historię, by za ucho doprowadzić ją do aresztu i tam zostawić.

Co ciekawe, kiedy dziewczyna już odespała zmęczene, w areszcie nie była sama. Za ścianą... był karo Azai. Pogłoski o chorobie karo nabrały nowego znaczenia.

* * *

Szepty. Na początku nie było w tym nic złego. Ot, szepty w ciemności. Potem zaczęło być gorzej. Pierwsza poważna wpadka była w tunelu. W ciemności Tai Ling usłyszał wyraźnie szept “Jego gniew jest wielki”. Zaalarmował pozostałych. Szukali całą szóstką śladów szepczącego godzinę - bezskutecznie. Nieprzekonany, zmartwiony, Tai Ling powiedział, że może się przesłyszał.

Ale w głębi duszy był pewien, że nie. Potem zaczęły się sny. Wspomnienia, sceny gniewu, sceny strachu. Szepty za każdym razem, kiedy młodzieniec był w ciemnym miejscu. Co gorsza, za którymś razem głosy zaczęły być rozpoznawalne.

W końcu wybuchł. Zaciął kompana, będąc przekonanym, że to on za tym stoi. Mając nadzieję, że to jego dowcip. Ale wiedząc, że jednak nie.

Pakującego się i gotowego na wygnanie znalazł ojciec. Zaprowadził do aresztu.

Gdzie była już Hotaru.

I - jak się okazało, ona też miała sny. Rozmowa przyniosła ulgę, bo każde z nich miało towarzysza niedoli.

* * *



Zapoznanie, testy siły przy kratach, dwu strażników, wizyta Samiego.

Świątynia - łaźnia, śniadanie, rozmowa w koszarach, trzeba wracać.

Wizyta Yuzuhy - bluźniercza piosenka - senność, szok, upadający ludzie.

“Ucieczka” z więzienia, senność, przemożenie zaklęcia, co się dzieje?

Tai Ling widzi ojca, Hotaru pożycza miecz Rena, Sami wyrywa z zaklęcia strażnika - Katsushiego.

Jeśli nie masz taktyki, miej dobrą pamięć - amulet od ojca, rodowe daisho.

Do karo! Po jadeit, wiedzę, radę.

Katsuchi rusza uderzyć w gong, wszcząć alarm.

Karo wychodzi z więzienia. Zwalcza senność i przejmuje dowodzenie.

Budzenie ludzi. Ichiro Mako senior i Ren. Cele chronione? Do cel! Jak najszybciej do daimyo!

Marsz przez zamek. Nie bierzcie ostrzy. Nie przelewajcie krwi. Marsz przez komnaty. Zapach krwi i spalenizny.

GONG! Słychać gong alarmowy!
- Jam jest Ichiro Katsushi! Jam jest bushi Borsuka!
Zaczynają się walki.

Trzecie piętro. Zdjęte ściany. Dym. Ciemność. Odziana na biało Pani na zamku. Potrzeba jeszcze trzech ofiar. Stłumiony ogień pod ścianami.

Karo i Sami atakują. Krwaw, Azai. Sami pokazuje zapaśniczą klasę.

Hotaru szuka daimyo. Tai Ling osłania ją, lecz widząc obrót spraw wkrótce włącza się do walki.

To powinno ją zabić! Obsydianowy sztylet. Okrzyk Tai Linga i manewr Samiego. Cięcie syna rodu Mako. Okrzyk. Okno. Pożar!!

Ewakuacja. Kwiaty na piersi Akitomo-sama i Chuga-sama. Wynoszenie nieprzytomnych, żar, swąd i ciemność.



Rozmowa z karo. Tajemnica. Plac. Stary, ślepy mnich-żebrak.



Jego gniew, jest wielki.


Koniec odcinka pierwszego.

sobota, 7 lipca 2012

Preludium Samiego

Wyciąg w punktach:

1) Sensei i szkoła
2) Polowanie, Gunso Wachizuka i Hisaki-san
3) Sny. Dolina. Leśne fortyfikacje. Sny.