Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narracja w ręce graczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narracja w ręce graczy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 stycznia 2014

Techniki, które wzbogaciły moje RPGi

Co pewien czas trafiam na wpisy co każdy MG umieć powinien albo porady niezbędne, by MG być w ogóle. Dlatego właśnie ten wpis, który mówi po prostu jakie techniki wzbogaciły moje RPGi, zarówno z perspektywy gracza jak i MG. Oczywiście wszystkie techniki mają swe siły i słabości (banał i truizm) zatem nie dla każdego będą przydatne - zależy od drużyny. Jak masz fajną, to się ciesz i korzystaj, nie masz fajnej - jojcz ale broń Boże nie zmieniaj. :P

Natychmiastowe nagradzanie

Z: Martwych Ziem i ich sztonów

Polega na: MG w trakcie sesji przydziela graczom sztony, które mają dodatkowe funkcje w trakcie gry (bonusy do rzutów itp.) a po sesji stają się PDkami.

Adaptacja: natychmiastowa premia za motyw, z informacją "o, za to zagrania masz PDka". PD rozdawane w trakcie sesji.

Gracze dają PD graczom

Z: Martwe Ziemie, własne doświadczenia, Utopia

Polega na: każdy gracz ma pulę PD jakie może przydzielić innym graczom.

Adaptacja: razem z natychmiastowym nagradzaniem. Dobre pomysły, zachowania, ładne odgrywanie, śmieszne teksty - co tylko gracze chcą na sesji widzieć u innych, mogą teraz premiować.

Narracja w ręce graczy

Z: własne doświadczenia, Lady Blackbird, Klanarchia, Utopia, zakłady i prawdy w Blood & Honour

Polega na: gracze decydują o wyniku konfliktu, sceny albo wyjaśniają motyw czy ustalają prawdy świata.

Przykłady adaptacji:

  1. nie mam pojęcia jak rozwiązać motyw albo jestem zaskoczony rozwojem sytuacji, albo po prostu motyw jest mniej istotny niż te "główne". Pytam gracza: cóż to za znajoma Ci postać tam stoi? Gracz wymyśla motyw, ja najwyżej go lekko modyfikuję. Np. dlaczego Wasz przewodnik boi się Twojej postaci lecz ukrywa to? Bo przypomina mu ona przestępcę działającego tutaj. Do drugiego gracza: czemu ten przestępca jest tak podobny do postaci Xa? Bo to jego kuzyn.
  2. stawka w starciu to także prawo do narracji, gracz ponosi porażkę, opisuję ja, zwycięstwo - on. Czyli on powie jak bardzo w pięty poszło moim BNom jak jego dworzanin puścił ciętą ripostę, albo ja powiem, jak go wyśmiali.
  3. Gracz nie chce tylko zdać, ale chce osiągnąć ekstra efekt. Podbijamy poziom trudności, ale za każde podbicie może dodać coś do opisu. Niezłe do konfliktów (kontrtestów) - także między graczami! Wygrał X, deklarował 2 podbicia ale Y też przebił stopień podstawowy, i deklarował 1 podbicie. Rozstrzygnięcie: X decyduje kto zaczyna i ten pierwszy mówi prawdę, np. wierzysz w to, co powiedziała moja postać. Na co drugi: ale jest w tym luka, z której istnienia obecnie nie zdaję sobie sprawy. Itd. Nie można zaprzeczyć poprzednikowi, ale można osłabić jego efekt.
  4. Gracze mogą powiedzieć jedno zdanie o drużynie, BNie, swoim domu, lokacji, motywie. To zdanie będzie prawdą. Np. ktoś usilnie próbuje się z nami skontaktować, ale ciągle jest blokowany. Nasz klan słynie ze znamienitych szermierzy. Ród X-a ma kontakty z mafią. Królowa zdradza króla. Itp.
.

Drużynowy koncept

Z: własne doświadczenia

Polega na: MG określa specyfikę przygód i sugerowane profile, gracze tworzą drużynę już się znającą i współpracującą, spełniającą te profile.

Przykłady adaptacji: pracownicy tej samej firmy, pluton wojska, współwięźniowie niesłusznie skazani, odkrywcy, zespół naukowców, misjonarze, yojimbo dygnitarza, ekipa śledcza...

Archetypy, koncepty i przykłady

Z: własne doświadczenia, Zimowy Dwór. Także Utopia, Anima Prime, Klanarchia i kilka innych

Polega na: Tworzenie postaci polega na przykładach z filmów, książek czy innych komiksów, albo na schematach znanych każdemu.

Adaptacja: zależna od mechaniki, niektóre z tych rzeczy są dobre w lekkich grach (np. indie). Crux postaci ma być krótkie, maksymalnie dwu-zdaniowe. Przykłady:

  1. Chcę mieć postać trochę jak ten Fenring z Diuny i trochę jak Ottori ze Słowiczej Podłogi
  2. Moja postać to weteran wojenny, w rzeczywistości ostatni spadkobierca wymarłego rodu.
  3. Koncept: cyniczny szabrownik co odpali każdą maszynę z silnikiem. Postać ma zatem plusy do majsterkowania, wybawień techniki czy zdolność +3 do odpalenia silników i odpowiednie (szabrownicze) umiejki.
.

Przekaż graczowi BNa

Z: własne doświadczenia

Polega na: gdy jest istotna scena jednego z graczy z BNem, przekaż BNa innemu graczowi. Weź go na stronę, daj mu wytyczne, kartę (lub chociaż rozpiskę możliwości). Nagródź go za dobre prowadzenie potem. Być widzem a uczestnikiem - duża różnica. Pozwala też rozdzielić drużynę, ale grać razem. X chroni wejście do ruin z dwoma strażnikami, Y prowadzi badania tychże w zespole naukowców, Z i kilku innych techników monitorują aparaturę i łączność. Każdy w innym miejscu, wszyscy razem. Przyspiesza też walkę, kiedy ktoś rzuca za jednego z przeciwników, Ty możesz skoncentrować się na tych najważniejszych sprawach.

Adaptacja mechaniki do celów specjalnych

Z: podpatrzone (Bohomaz), Legenda 5 Kręgów, Martwe Ziemie.

Polega na: masz kluczowy wątek do poprowadzenia i potrzebujesz wspierającej go mechaniki. Wymyśl ją, pożycz z innego RPGa, systemu, byle kładła nacisk na kluczowe rzeczy.

Przykłady adaptacji:

  1. Pościg po dachach. MG kładzie mapę z kwadratami, prosokątami i cyframi - odległości między budynkami i wysokość budynków - i mówi jaka mechanika skoku na odległości i upadku z wysokości.
  2. L5K i różnice w starciu zwykłym a mechanika pojedynków czy bitew.
  3. Wielodniowy pościg, który ma być wytrzymałościowym koszmarem: rozbić na rundy pomiędzy postojami, zapytać o cele (na czym się koncentrujesz? By Was nikt nie zaskoczył, by iść równym tempem, by nie przeszkadzać pozostałym, by nadać tempo słabszym...). Przejrzeć karty a priori i uprościć mechanę (masz obieżyświata, to plus X do testów).
.

Przeskok czasowy

Z: własne doświadczenia

Polega na: gdy dzieje się dużo i gracze nazbierali PDki, a nie chcesz by z godziny na godzinę podnosili umiejki bo to nierealne czy zrobi z nich przepaki, to zaplanuj przeskok czasowy, ogłoś to, uzgodnij jak długi, kiedy (po motywie, za trzy sesje, itp.) a potem zablokuj wydawanie PDków. Niech nazbierają, a potem opiszą co robili w międzyczasie i co im to dało.

Inne

Jest jeszcze kilka innych technik, ale jak na post pisany skrótowo i na kolanie, rozrasta się to mocno. :-) Zatem... bierzcie i korzystajcie jak chcecie i napiszcie co własnego. :-)

środa, 18 grudnia 2013

Klan Borsuka - tworzenie klanu wg zasad Honoru i Krwi

Krok Pierwszy - wybieranie Daimyo

Daimyo wszystkich Borsuków to Ichiro Akitomo. Z aspektów HiK najlepiej doń pasuje Łagodny.

Dobry pan traktuje swoich wieśniaków godnie. Znany jest ze szczodrości serca i zawsze rozważa każdą decyzję.
Korzyść: +2 kości w wyzwaniach społecznych dot. zaufania
Niedogodność: łagodny przecież tak naprawdę znaczy łatwowierny.

Krok drugi - Cnota

Proste - Siła. Zdolność pokonywania wyzwań fizycznych, takich jad podnoszenie ciężarów, bieganie, wspinacza; oznacza również zręczność manualną. Siła jest najważniejszą ze wszystkich Cnót, ponieważ słabi nie potrafią pokonać żadnego niebezpiecznego wyzwania.

Krok trzeci - Posiadłości

Gracze wybierają po jednej.
- kowal (bo tsuchikai) - garnizon - stajnia sumo Pytanie, czy Hotaru coś tu pozmienia?

Krok czwarty - Aspekty

Razem jak pięść, osobno jak palce - wychowanie w klanie premiuje współpracę. Działanie osobno często oznacza pójście pod prąd.

Do tego Gracze wybierają trzy aspekty.

Śmiech to czkawka głupca - w klanie poważnie podchodzi się do obowiązków zatem ciężko zmienić czyjeś zdanie, niestety opryskliwość i surowość prowadzi do reputacji gbura...

Góra nie upadnie nigdy - fizyczne niedogodności? Ból? Trudne czynniki? A co to jest? Niestety... etykieta czy delikatność również pozostają nieznane...

Czekanie na fart to czekanie na śmierć - działać trzeba od razu, bez zbędnych wahań i twardo, niestety, "zbędne wahanie" czasem jest utożsamiane z myśleniem.

Pytanie, czy Hotaru coś tu pozmienia?

Krok piąty - Meibutsu - mała rzecz

Z której słynie klan - oczywiście to produkcja instrumentów.

Krok szósty - Mon i nazwa

Klan Borsuka, mon to borsuk, rodzina Ichiro.

Krok siódmy - Prawdy

Gracze mogą powiedzieć jedną prawdę dotyczącą klanu czy pana: geograficzną, ciekawostkę, cokolwiek.
Tai Ling: Ichiro Mahiro szykuje nowy spisek, mający na celu podkopanie pozycji Ichiro Azai-karo. Sami: ? Hotaru: ?

wtorek, 17 września 2013

Wrażenia z Anima Prime...

Całkiem całkiem. Miałem okazję grać (u Darkena, na Lajconiku), miałem okazję prowadzić (moim ziomkom of WFRP i nie tylko).

Zakładam, że znacie AP. Jeśli nie, Google prawdę Wam powie, a ja się tylko ograniczę do tego, że to indie RPG, darmowy i do ściągnięcia z netu, wspierający sceny akcji i właściwie niemal tylko je. Gracie superbohaterami jakich często widzi się w anime, jakimi kieruje się w Final Fantasy i innych tego typu.

Zastrzegę: nie jest to kompletne kompendium, nie wnikam w szczegóły, po prostu piszę jak mi się grało / prowadziło i co jest ciekawego w systemie.

Zastrzegłem, czas Was uprzedzić: to będzie mocno FF VII-kowy wpis.

Anima Prime w dwu paragrafach

Gra stoi scenami akcji, a odgrywanie postaci jest przerywnikami (myślcie o angielskich cut-scenes z gier komputerowych), które przy okazji odświeża pulę możliwości postaci co nieco.

Sceny akcji z kolei stoją klimatem, a zatem opisami graczy. Cuda od ręki, rzeczy niemożliwe po kilku manewrach. Większość narracji prowadzą gracze, MG owszem, ma jakiś scenariusz, ale głównie jest tam dla kierowania antagonistami.

Wrażenia na szybko

Prosta, nieskomplikowana rozgrywka łatwa do zrozumienia / wytłumaczenia nowym, rozluźnia atmosferę i pozwala się pobawić w konwencji gier komputerowych albo rozbuchanego kina japońskiej animowanej akcji.

Daje sporo śmiechu, a PDFa można by spokojnie skompresować do 1/3 objętości i dalej dałoby się grać. Dla początkującego MG polecam wycinanie wielu rzeczy - nie będą aż takie potrzebne.

Do dłuższej gry... nie wiem. Mam wątpliwości. Może przy innej specyfice drużyny i graczy? Mojej własnej? Nie dla symulacjonistów, narratywistów i ludzi których w RPGach pociąga przede wszystkim dobra opowieść, dialogi i ciekawe postacie.

Chcesz grać - kilka faktów

Mówiłem, nie będzie kompendium, ale nakreślenie kilku faktów dla lepszego przekazania wrażeń się przyda.

Postacie

Każda postać jest opisana imieniem, konceptem, pasją, kilkoma umiejkami, poziomem obrony, ilością ran i trzema - można rzec - motywami. Do tego są moce (hello, superbohaterowie!), które tu pominę, razem ze znakiem mocy.

Czyli np.: Squall Leonhart - anty-magiczny komandos.

Sierota, emo, komandos z blizną od policzka, przez nos do czoła... Tak, ten Squall. Ale to jest opis, na karcie nie ma nań nawet miejsca. :-)

Pasja - główna motywacja Squalla - wątpliwość - niewiara w siebie, niska samoocena. Squall chce się udowodnić, zatem będzie się naparzał z Seiferem, podejmie się walki ze stworem w Dollet itp. itd. ;-)

Umiejki: gunblade 4, akrobatyka 3, szczęście na 2 (Rinoe w kosmosie znajdzie).

Zależnie od mocy dobieramy też obronę, rany itp. Ot, właściwie postać gotowa.

Ja moim graczom dałem ich postacie z Martwych Ziem... tylko przekonwertowane.

Najciekawsze z tworzenia postaci są motywy, tudzież w wiernym tłumaczeniu cechy postaci (ang. traits). To jednozdaniowce opisujące jakieś jej założenia. Np. Seifer mógłby mieć "Squall, pokażę Ci, że jestem lepszy", "Fuujin i Raijin są zawsze godni zaufania" i "jestem rycerzem Edei, nie zawiodę jej". A Irvine miałby np. "każda jest moja, tylko jeszcze o tym nie wie", "no co Ty Selphie, tylko żartowałem" i "ja nigdy nie chybiam".

Motywy odgrywa się w scenkach, by móc je zaznaczyć, a odznacza (i wykorzystuje) się w bitwach, dla bonusów. Np. mimo porażki w tym szaleńczym ataku Seifer nie poprzestaje! Squall to w końcu jego rywal, który koniecznie musi zrozumieć, że to Seifer jest tym lepszym! Itp.

Proste jak konstrukcja cepa ale dobre dobranie motywów daje mnóstwo zahaczek do odpowiednich opisów a gra bardzo na tym korzysta. Dialogi między postaciami zwłaszcza...

Sceny akcji

Karta ma pule: manewrów, akcji, ładowania. Manewry nic nie robią, poza klimatycznymi opisami i możliwością rzutu. Rzut zasili dalsze pule - akcji i ładowania.

Pula ładowania to znany z gier komputerowych pasek ładowania. Jak naładujesz - możesz używać mocy co tego potrzebują. Pula akcji jest wykorzystana kiedy robisz atak.

Mechanika jest prosta, rzucasz k6-tkami w niemałej ilości, co nie jest 1 lub 2 oznacza punkt. Przy manewrach 6 trafia do puli ładowania (chyba, że nie masz czego ładować) a reszta do puli akcji. Manewry wspomagać możesz umiejkami.

Pula ładowania nie ma rzutów, tam się tylko wydaje. Pula akcji ma rzuty - to one determinują zwycięzców / przegranych.

Walka jest turowa: każdy ma ruch w turze, robi się manewry aż można zrobić atak. Cykl się powtarza do skończenia puli (lub końca walki). Koniec puli wymusza kilka tur na złapanie oddechu i jej regenerację.

Kwintesencją są opisy, to one dają klimat. Opisy przesadzone, wyolbrzymione, z odbijaniem się od spadających kamieni, walką negującą grawitację, mieczami większymi od właścicieli, itp. itd. Nawet przy manewrach opisuje się tak, by móc dostać żeton jedwabistości, który potem można wydać na dodatkowe bonusy. Nie powiesz zatem "zza winkla strzelam" tylko raczej "przeskakuję nad beczką od niechcenia kładąc trupem bandytę mierzącego do mego kumpla, sprzedaję kopniaka tchórzliwemu szeryfowi kulącemu się za beczką i nie spiesząc się przechodzę za róg strzelając raz za razem z dwu pistoletów, rażąc bandytów kulami".

I tak, to opis (dość łagodny dodam) MANEWRU, nie ATAKU, nawet jeśli w opisie bandyci umierają. Bo mogą tak umierać przy każdym manewrze, bo jest ich - uwaga - ODPOWIEDNIO DUŻO. Nie 20, ale grupa bądź nawet HORDA. I przy takiej jednostce liczności, zginie ich odpowiednia ilość dopiero podczas ataków... w manewrach zatem że zginie jeden, a rannych zostanie wielu... nie ma znaczenia.

Starcia mogą przypominać walkę w 7th Sea z grupą blotek.

Wrażenia zatem

Grało się fajnie i warto było, tak grać jak i prowadzić. Parę porad:

  1. MG - ustaw świat tak, by gracze weszli weń z marszu - mi się udało, bo wziąłem świat z poprzednich sesji, przekonwertowałem tylko mechanę
  2. na początku gracze nie przestawią się na nowe wolności - wolno im pewnie znacznie więcej, niż są przyzwyczajeni - we gracza, co wyskoczył z najśmielszym opisem i nagródź go żetonem jedwabistości
  3. dla jednostrzałówek - przygotuj postacie i moce, by nie musieli przebijać się przez 200 stron mocy, umiejek, nowej mechany, itp. - nie warto
  4. obetnij nieistotne na start koncepty - niech wpierw poznają system i zdecydują, czy lubią specyfikę - ja wyciąłem eidolony i bronie duszy
  5. niech gracze przy tworzeniu skupią się na koncepcie i motywach - reszta jest mniej ważna, moce niech dobierze MG
  6. resistance 2 zwiększa komfort gry, tak graczy jak i MG
  7. złota zasada: jeśli jest możliwe, że jest jak mówi gracz... jest jak mówi gracz. OK, ktoś zostawił tu drabinę. OK, w kieszeni ma nóż do listów. OK, jeden z komputerów sterujących sterujących wrażym robotem jest włączony, ktoś zapomniał się wylogować, zostaje wpisać komendy. Jeśli Ci to nie pasuje, bo jest zbyt mocne, sięgasz po Osiągnięcia ( i tu wpadacie w mechanę tychże).
Pewnie kiedyś jeszcze wrócimy do AP, choć nie awansowała ona na nasz ulubiony system. To fajny przerywnik natomiast.